Każdy fan skoków narciarskich zamiera kiedy Adam Małysz staje na rozbiegu. Największe nadzieje są zawsze kiedy Adam skacze na dobrze sobie znanej skoczni w Zakopanem. Tego roku kibice mieli inny powód do szoku niż kolejne zwycięstwo naszego orła. Adam uległ poważnie wyglądającemu wypadkowi przy londowaniu.
Wielu z nas zastanawiało się, jak szybko nasz mistrz wróci do zdrowia, jednak nikt nie spodziewał się, że nastąpi to tylko dwa dni po wypadku.
Lekaż Małysza ogłosił, że jedynymi urazami jakim uległ Adam są lekkie otarcia i stłuczenia(głównie od narty), nie obniżające sprawności skoczka.
Cieszymy się niezmiernie z faktu, że wypadek okazał się niegroźny i z niecierpliwością oczekujemy najbliższych zawodów pucharu świata w Willingen. Liczymy na udane skoki Adama, ale także Kamila Stocha, który godnie zastąpił mistrza wygrywając puchar w Zakopanem.

