Czerwień, szczególnie ta szkarłatna, to od starożytności kolor namiętności i miłości, ognia i działania. Coraz chętniej wykorzystuje się ją w sypialniach, choć nie zawsze pomysł wydaje się być trafiony, szczególnie, gdy spać w czerwonej sypialni będzie osoba bardzo impulsywna bądź zestresowana. Czerwień w sypialniach to nadal jednak domena wnętrz, w których meble stylizowane przywodzą na myśl kraje orientu.
Nastrój budowany za pomocą czerwieni
Czerwień w sypialni na pewno uczyni z niej miejsce bardzo klimatyczne, jednak łatwo tutaj o przytłoczenie mieszkańców, dlatego ogólnie architekci wnętrz zalecają równoważenie tej czerwieni barwami jaśniejszymi takimi jak srebro czy szarości. Jeśli sypialnia jest mała, to malowanie wszystkich ścian w kolorze czerwonym może być bardzo ryzykowne, bo optycznie sypialnia okaże się być jeszcze mniejszą, a gdy jeszcze dodatkowo pojawi się ornamentyka, to problem będzie jeszcze większy. Niemniej jednak jedna ściana w tym kolorze to prawdopodobnie strzał w dziesiątkę przy małych metrażach. Poza tym wystrój wnętrz należy równoważyć jasnymi przebiciami ujawniającymi się chociażby w meblach.
Drażniąca czerwień
Przy całym swych pozytywnym wydźwięku koloru czerwonego, nie nadaje się on dla osób nerwowych, bowiem odcienie tego koloru mogą potęgować nerwowe napięcie. Jeśli jednak decyzja o wyborze czerwonego koloru ścian już zapadła, to może trzeba zainstalować baldachim w zimnym kolorze? I tutaj więc widać, że wyposażenie wnętrz polega na ciągłym poszukiwaniu równowagi i unikaniu skrajności.








